...nigdy nie usunęłam tego bloga:)
jak to się dzieje, że ludzie z najważniejszych na świecie dla drugiej osoby stają się obojętni jak reszta dla tej samej osoby?
ale wakacje udane. żeby nie było.
bo wszytsko się dookoła kręci i wiruje tak szybko, że czasami nie mogę nadążyć. ale dobrze, bardzo dobrze. niech wiruje, niech się dzieje. byle dobrze. a zakręce się razem z resztą:)
nastrój przez muzykę. bo ona może wszystko. dosłownie.
"myszy i ludzie" myslovitz
Yeah!
Come on, come on, come on, come on
Now touch me, baby
Can't you see that I am not afraid?
What was that promise that you made?
Why won't you tell me what she said?
What was that promise that you made?
Now, I'm gonna love you
Till the heavens stop the rain
I'm gonna love you
Till the stars fall from the sky for you and I
Come on, come on, come on, come on
Now touch me, baby
Can't you see that I am not afraid?
What was that promise that you made?
Why won't you tell me what she said?
What was that promise that you made?
I'm gonna love you
Till the heavens stop the rain
I'm gonna love you
Till the stars fall from the sky for you and I
I'm gonna love you
Till the heavens stop the rain
I'm gonna love you
Till the stars fall from the sky for you and I
*** bo cholera jest tak źle, że już nie mogę:( niech ktoś coś zrobi.. niech coś się stanie.
tak w żeczywistości nie mam pomysłu na notkę. jest mi po prostu cholernie źle. mimo tego, że odkrywam różne rzeczy, że potrafię dać sobie sama radę, że jest mnóstwo świetnych ludzi, którzy mnie otaczają. mimo tego wszystkiego nie potarfię wyrwać się ze szponów wspomnień. czasami wydaje mi się, że oszaleję. mam dość przebywania z sobą, dość myśli, które nieustannie kłębią się w mojej głowie. staram się uciec. przed sobą, przed tym co czuję. izoluję się. jakby istaniał inny świat. tylko JA, a dopiero później cała reszta. tyle, że to chyba nie jest odpowiedni czas na odpływanie do własnego świata. już za parę dni testy. tym powinnam się zająć. ale to tak boli...
***
tak czasem sobie myślę dlaczego życie jest niesprawiedliwe? lecz później dochodzę do wniosku, żę ono właśnie jest cholernie sprawiedliwe.