cieszę się że... 2011-05-12 01:55:02

...nigdy nie usunęłam tego bloga:)

czytając stare wpisy czuję równocześnie zażenowanie i pewien dreszczyk, rozbawienie, tęsknotę. Minęło 5 lat od ostatniej notki... i wiele się zmieniło. mam nadzieję, że ja się zmieniłam. A może nie? Ciężko to określic... chyba po prostu chciałabym znowu miec 16, 15, 14, 13 lat. Ostatnio tęsknię za jednym faktem z tego okresu, ale nie jestem jeszcze gotowa o tym napisac. Dzisiaj tylko wstęp, następnym razem podzielę się paroma faktami z teraźniejszego życia. Tak myślę..

I pewna historia:

Jeszcze w gimnazjum, jadąc do szkoły znaną na pamięc trasą, zauważyłam motyla błąkjącego się po autobusie. Nie pamiętam już jak dokładnie wyglądał, to chyba nie istotne. W każdym razie, postanowiłam go 'uwolnic' zakładając, że sam nie da rady wyleciec. Otworzyłam więc okno, złapałam motyla i wypuściłam go. Zamykając okno przytrzasnęłam sobie palec. Niby nic, ale zrobiło mi się niemożliwie smutno i przykro. Gdy wysiadłam z autobusu, zamiast skierowac się do szkoły, usiadłam na krawężniku i płakałam. nie wiedziałam do końca z jakiego powodu. przytrzaśnięty palec? może to był gorszy dzień, może uświadomiłam sobie, że pomagając komuś nie zawsze wyjdzie się samemu na tym dobrze?
po jakimś czasie, ktoś powiedział mi, że gdy dotknie się skrzydeł motyla to ten już nigdy nie pofrunie. mam nadzieję, że ja tamtych nie dotknęłam i motyl odleciał.

Wiele już razy chciałam napisac o tym zdażeniu, ale jakoś nie potrafiłam się zebrac. Niby taka błahostka a ja będę o tym pamiętac już zawsze. i tyle:)

skomentuj (1)

słowo 2006-08-21 23:24:40

jak to się dzieje, że ludzie z najważniejszych na świecie dla drugiej osoby stają się obojętni jak reszta dla tej samej osoby?

ale wakacje udane. żeby nie było.

skomentuj (9)

kręci się, kręci, kręci, kręci....!!! 2006-05-10 23:19:52

bo wszytsko się dookoła kręci i wiruje tak szybko, że czasami nie mogę nadążyć. ale dobrze, bardzo dobrze. niech wiruje, niech się dzieje. byle dobrze. a zakręce się razem z resztą:)
nastrój przez muzykę. bo ona może wszystko. dosłownie.

"myszy i ludzie" myslovitz

skomentuj (7)

touch me//the doors 2006-04-30 22:53:37

Yeah!

Come on, come on, come on, come on
Now touch me, baby
Can't you see that I am not afraid?
What was that promise that you made?
Why won't you tell me what she said?
What was that promise that you made?

Now, I'm gonna love you
Till the heavens stop the rain
I'm gonna love you
Till the stars fall from the sky for you and I

Come on, come on, come on, come on
Now touch me, baby
Can't you see that I am not afraid?
What was that promise that you made?
Why won't you tell me what she said?
What was that promise that you made?

I'm gonna love you
Till the heavens stop the rain
I'm gonna love you
Till the stars fall from the sky for you and I

I'm gonna love you
Till the heavens stop the rain
I'm gonna love you
Till the stars fall from the sky for you and I

*** bo cholera jest tak źle, że już nie mogę:( niech ktoś coś zrobi.. niech coś się stanie.

skomentuj (4)

so strange 2006-04-21 22:56:45

tak w żeczywistości nie mam pomysłu na notkę. jest mi po prostu cholernie źle. mimo tego, że odkrywam różne rzeczy, że potrafię dać sobie sama radę, że jest mnóstwo świetnych ludzi, którzy mnie otaczają. mimo tego wszystkiego nie potarfię wyrwać się ze szponów wspomnień. czasami wydaje mi się, że oszaleję. mam dość przebywania z sobą, dość myśli, które nieustannie kłębią się w mojej głowie. staram się uciec. przed sobą, przed tym co czuję. izoluję się. jakby istaniał inny świat. tylko JA, a dopiero później cała reszta. tyle, że to chyba nie jest odpowiedni czas na odpływanie do własnego świata. już za parę dni testy. tym powinnam się zająć. ale to tak boli...
***
tak czasem sobie myślę dlaczego życie jest niesprawiedliwe? lecz później dochodzę do wniosku, żę ono właśnie jest cholernie sprawiedliwe.

skomentuj (3)

Księga Gości